Im lepiej zna się świat, tym bardziej rośnie w nas poczucie jego nieznajomości i przekonanie o jego ogromie - Kapuściński
Napisz do mnie: dominik.sipinski(at)gmail.com



Więcej szczegółów o autorze w języku angielskim: www.sipinski.co.uk. Tam również lista publikacji i kontakt.

Reportaż

niedziela, 01 listopada 2015
Nogi mnie bolą od wspinania się po schodach, w głowie kręci się od wypitych po drodze Staropramenów. Ale gdy zachodzi słońce, widok z Letnej - jednego z kilku praskich wzgórz - kompensuje to zmęczenie z dużą nadwyżką.
poniedziałek, 04 maja 2015
Jej nazwa powstała w wyniku przejęzyczenia. Do upadku doprowadziła ją uczciwość sprzedających. Odżyła dzięki... kawie. Zapraszam na historię irlandzkiej whiskey, starszej siostry szkockiej.
środa, 25 lutego 2015
Walia to dziś smutne, biedne i bardzo, bardzo deszczowe miejsce. Najlepszym okresem w historii tego regionu była rewolucja przemysłowa. Wizyta we wpisanym na listę UNESCO Blaenavon to świetna okazja, by wyobrazić sobie tę krótką chwilę chwały Walii i wszystkie problemy, które z niej wynikły.
niedziela, 11 stycznia 2015
Nieopodal Lwówka Śląskiego, schowana wśród wzniesień Pogórza Kaczawskiego, leży wioska z bajki. W inny świat Pławną Dolną przeniósł Dariusz Miliński - artysta, który poza malowaniem Pinokiów i prowadzeniem przedsiębiorstwa twórczo-agroturystycznego, zbudował też arkę Noego.
wtorek, 18 listopada 2014

Słońce, ciepłe morze i uśmiechnięci ludzie – tego zwykle wymaga się od najlepszych miejsc na nadmorski wypoczynek. Walia nie obfituje w żaden z tych elementów. A mimo to plaże na półwyspie Gower należą do najpiękniejszych na świecie. Choć czasem całkiem znikają.

poniedziałek, 20 października 2014
Prawdopodobnie widzieliście As-Sawirę, nawet jak o tym nie wiecie. Miasto zagrało w "Grze o tron". Inaczej niż w serialu, marokańskie miasto jest oazą spokoju oddaloną od głównych kurortów. Choć pewnie tylko w styczniu.
niedziela, 07 września 2014

Llanelli, Llangadog, Llanwrtyd - na liczącej 30 przystanków linii kolejowej przez środkową Walię aż 12 miejscowości ma nazwy rozpoczynające się od podwójnego "L". Są przez to niewymawialne dla kogokolwiek, kto nie urodził się w Walii. Mimo to przecinająca jakieś 200 kilometrów czystego, nieskalanego krajobrazu Walii linia nazwana odpowiednio Heart of Wales Line to świetna okazja, by napawać się przyrodą i dziwić temu językowi.

niedziela, 20 lipca 2014
- Muszę wyjechać, ale moja mama cię ugości - napisał mój gospodarz z couchsurfingu w Algierze krótko dni przed moim planowanym przyjazdem. Zapachniało przygodą. I słusznie, bo mama Yassine, nie mówiąc ani słowa po angielsku, pokazała mi miasto i prawdziwą berberyjską gościnność. A ja, nie umiejąc ni w ząb francuskiego, jak tępa owca kiwałem głową i mówiłem "bien, bien".
wtorek, 06 maja 2014
Wąskie uliczki starego miasta w marokańskiej As-Sawirze przecina dudnienie bębna. Uderzenia odbijają się echem od glinianych, wysokich budynków. Źródło to sklep Aziza. W jednej z uliczek nieopodal portu, tuż koło domu, w którym się urodził.
sobota, 19 kwietnia 2014
Pierwszy autokar był turystyczny - z klimatyzacją i odchylanymi siedzeniami. Drugi - lokalny, z rzygającymi pasażerami i sprzedawcami ziół. Trzeci się po prostu nie zjawił, ale to nic. Podróżowanie autokarami w Maroku jest łatwe i tym przyjemniejsze, im tańszy i bardziej obskurny autobus. A podejścia do klientów od Marokańczyków mógłby się uczyć niejeden europejski przewoźnik.
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
W pewien kwietniowy piątek mieszkańcy Leuven, jak co tydzień, usłyszeli w południe dzwony. Gdy umilkły te kościelne, grać zaczął karylionista Phillippe. Tym razem jednak koncert na 49 żelaznych dzwonach był nietypowy, bo nad belgijskim miastem rozbrzmiały "Hej, sokoły".
poniedziałek, 17 marca 2014
Najpierw były plantacje jabłek. Sady rozciągają się na zboczach Alp wokół miasta Meran przez całą długą i krętą drogę przez dolinę Schnalstal. Ale wkrótce jabłka zastąpił najpierw prószący śnieg, a potem istna zamieć. Idealne warunki, by na wysokości niemal 3,000 metrów pojeździć na nartach przy najwyższym stopniu zagrożenia lawinowego.
sobota, 08 marca 2014
Zawsze podziwiałem wspinaczy. Do tej pory przemawiała do mnie ich odwaga oraz romantyzm tego sportu. Ale niedawno nabrałem szacunku dla konieczności przezwyciężania praktycznych trudności. Na przykład - jak sikać, gdy śpisz w śnieżnej jamie na 3 tys. metrów, a na zewnątrz szaleje zamieć śnieżna?
czwartek, 27 lutego 2014
W Polsce dzieci w szkole czekają na dzwonek. W typowej, słabej podstawówce na chorobę nauczyciela, bo to oznacza odwołanie lekcji. Na Wyspach Owczych nie czekają na dzwonek, bo go nie ma. Czekają za to na pojawienie się wieloryba.
środa, 01 stycznia 2014
Pstryk. Automatyczne wyszukiwanie kanałów radiowych - włączone. Szum. Coś jest... Nie, nadal szum. Wreszcie jest kanał. Mówią po farersku. Pstryk, kolejny. Minuta szukania, ten sam kanał. Świetnie. Mam przed sobą dwie godziny wieczornej jazdy po górskich drogach w mgle, a jedyne radio, jakie nadaje na Wyspach Owczych to lokalny odpowiednik Radia Maryja.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5