Im lepiej zna się świat, tym bardziej rośnie w nas poczucie jego nieznajomości i przekonanie o jego ogromie - Kapuściński
Napisz do mnie: dominik.sipinski(at)gmail.com



Więcej szczegółów o autorze w języku angielskim: www.sipinski.co.uk. Tam również lista publikacji i kontakt.

piątek, 22 lutego 2013
Edis is a middle-aged Bosniak, has got a typically academic look and boasts a very precious thing in the middle of what used to be his living room. Precisely, just in the center of his house outside Sarajevo gapes an orifice. This hole in the ground has saved the city and thousands of its inhabitants.
poniedziałek, 18 lutego 2013
Duńczycy dość specyficznie podchodzą do konceptu "zabawy". W zasadzie niezbyt go rozumieją, bo ich tolerancja na spontaniczność lub - zgroza! - nocne szaleństwo w ciągu tygodnia (czyli w każdy dzień z wyjątkiem piątku i soboty) jest zerowa. Nic więc dziwnego, że imprezy karnawałowe w Danii balansują na granicy absurdu, groteski, nudy i eksperymentu antropologicznego. A symbolem jedynej(!) takiej zabawy pozostanie dla mnie samotny, smutny i nierozumiany przez nikogo Niemiec w przebraniu kowboja.
środa, 13 lutego 2013
Czesi nie słyną z namaszczenia wobec symboli przeszłości. W praskim pałacu Lucerna wisi parodia pomnika Wacława na zdechłym koniu, największy z Czechów Vaclav Havel był za życia niemiłosiernie krytykowany, m.in. za liczne rzekome romanse, mało kto chwali się tym, że to Czesi przeprowadzili jedyny udany zamach na wysokiego funkcjonariusza hitlerowskiego w trakcie okupacji. Ale sytuacja się zmienia. Ostatnio zawrzało, bo neostalinowski poseł zbezcześcił pamięć "Pochodni Numer 1".
wtorek, 05 lutego 2013
Biljana is roughly sixty, has got three rooms to rent downtown Sarajevo (15 Euros per day) and speaks perfect German. When an international train from Vienna, Budapest and Osijek (in Croatia) arrives daily to the Sarajevo Railway Station at 9:20 pm, Biljana is waiting. Daily. And today she got lucky - she will adopt two young Brits.
niedziela, 03 lutego 2013
Gdy dostaje do ręki przed wyjściem z hotelu w krem z filtrem UV 50, nawet przez myśl mi nie przychodzi, by posmarować się tym antysłonecznym betonem. W końcu są nie tylko po to, by zniszczyć sobie do reszty kolana. A potem wychodzę na stoki andorskiego ośrodka narciarskiego Grandvalira i zaczynam rozumieć, czemu w tym miejscu taki krem jest niezbędny.
czwartek, 24 stycznia 2013
- Gdzie jest źródło naszych problemów? - pyta Uri, progresywny, lewicowy, świecki i układowy Żyd, jeden z bohaterów zbioru reportaży Pawła Smoleńskiego "Arab strzela, Żyd się cieszy". - W braku przywództwa - odpowiada sam sobie. Zgadza się z nim Arab, zgadza się analityk "Foreign Policy". Wtorkowe wybory parlamentarne w Izraelu potwierdziły, że czasy wielkich żydowskich polityków odeszły do lamusa. Choć kraj to wyjątkowy (i pozytywnie, i negatywnie), polityka tam niewiele różni się od innych demokracji.
poniedziałek, 21 stycznia 2013
W Czechach trwa kampania wyborcza przed drugą turą wyborów prezydenckich. W rozpoczynającym się w piątek o 14 głosowaniu zmierzy się lewicowy były premier Miloš Zeman z ministrem spraw zagranicznych, konserwatywnym hrabią ze szwajcarskim paszportem, Karlem Schwarzenbergiem. Ten drugi w sobotę zrobił coś, co w każdym innym kraju poza Czechami znacznie pogorszyłoby jego pozycję.
wtorek, 15 stycznia 2013
"Dobry wybór" - grzmi wielki nagłówek wczorajszego wydania "Mladej Fronty DNES", drugiego największego dziennika w Czechach. Chodzi o pierwsze w historii tego kraju bezpośrednie wybory prezydenckie, a centroprawicowa gazeta się cieszy, bo rzutem na taśmę do drugiej rundy wszedł popierany przez nią "Pan Książę", jak o Karelu Schwarzenbergu mówią Czesi.
wtorek, 08 stycznia 2013
Przecier pomidorowy z puszki zmieszany z najtańszym mielonym, w porywach z dodatkiem ciutki startej bazylii - ten sos rozsławił w Polsce Bolonię. Choć z prawdziwym sosem bolognese łączy go niemal tylko nazwa, to dzięki miksturze dodawanej do rozgotowanego makaronu za 5 złotych to zamożne, stare i piękne miasto w północnych Włoszech jest znane nie tylko wśród fanów Italii. Jednak kuchnia, choć jest ikoną całych Włoch, to nie jedyne, czym może pochwalić się Bolonia. Miasto wygrywa z Paryżem pod względem wieku i sławy uniwersytetu, Pizę biję na głowę aż dwoma krzywymi wieżami, ma też najdłuższe na świecie ciągi arkad.
środa, 02 stycznia 2013
Česky Krumlov to jedno z najpopularniejszych wśród turystów miast w Czechach. Większość przyjeżdża tam, by powłóczyć się wąskimi uliczkami starego miasta, położonego u podnóży majestatycznego zamku, który piętrzy się w zakolu wartkiej Wełtawy. Krumlov to jednak też baza dla wodniaków - oferuje świetne warunki do raftingu i kajakarstwa górskiego. Dzięki "water people" kilkanaście kilometrów od miasteczka powstał raj.
sobota, 15 grudnia 2012
Two weeks ago the United Nations made a grave mistake. Majority of the states voted to recognise Palestine as a non-member observer, a move that was opposed by Israel and the US. Just as I have written last week in another post, this decision all but decreases already fragile prospects for peace and two-state solution. In fact, everything that has happened since the vote between Israel and Palestine supports my view that this "yes" vote is in fact harmful mostly to the Palestinians themselves.
niedziela, 02 grudnia 2012
W czwartek wieczorem Facebookiem (i nie tylko) wstrząsnęła fala "Wszyscy-jesteśmy-Palestyńczykizmu" i podobnych emocji. To reakcja na nadanie Autonomii Palestyńskiej statusu obserwatora przez ONZ. Z czego cieszą się niemal wszyscy (bo przecież wspieranie Izraela wyszło z mody już dawno) trudno powiedzieć, bo decyzja nie ma żadnego znaczenia. Może jedynie umocnić nacjonalistycznych polityków w Izraelu oraz oddalić i tak coraz bardziej fikcyjny pokój.
wtorek, 27 listopada 2012
16 listopada, około godziny 9:39, w Hadze zatrzęsła się prawnicza ziemia. Gdy urodzony w Kaliszu amerykański sędzia Theodor Meron ogłosił, że po odwołaniu Ante Gotovina i Mladen Markač zostają uznani za niewinnych, były to jedne z najważniejszych słów w trwającym już niemal dwie dekady procesie dochodzenia do sprawiedliwości po okrucieństwach wojen związanych z rozpadem Jugosławii.
piątek, 09 listopada 2012
Kampania prezydencka w Stanach Zjednoczonych trwała ok. 18 miesięcy i kosztowała łącznie prawie 6 mld dolarów. Do tego można doliczyć wydatki związane z równolegle przeprowadzanymi wyborami do Izby Reprezentantów i Senatu, a także licznymi lokalnymi referendami. To więcej niż roczny produkt krajowy brutto Nigru lub Kirgizji. Tę rekordową sumę wydano w zasadzie po to, by (pozornie) nic się nie zmieniło.
środa, 31 października 2012
Po podliczeniu ponad 98% głosów w ukraińskich wyborach parlamentarnych wiadomo, że rządząca Partia Regionów zwyciężyła. Ugrupowanie prezydenta Janukowycza może nawet rządzić samodzielnie, nie wchodząc w koalicję z Komunistyczną Partią Ukrainy. Ale międzynarodowi obserwatorzy zgodnie podkreślają, że wybory w tym roku były krokiem wstecz na drodze do demokracji. "To regres w porównaniu z 2010 r." - uważają.