Im lepiej zna się świat, tym bardziej rośnie w nas poczucie jego nieznajomości i przekonanie o jego ogromie - Kapuściński
Napisz do mnie: dominik.sipinski(at)gmail.com



Więcej szczegółów o autorze w języku angielskim: www.sipinski.co.uk. Tam również lista publikacji i kontakt.

piątek, 19 lipca 2013
Somewhere between the deserts of Arizona and highlands of Utah Janet has got her road bar and motel. From March until October she serves delicious steaks to sparse tourists, trying to make enough money for the rest of the year. A sight all too familiar from the movies, but in real life a rather rare opportunity to experience the American hospitality and warmth over a juicy piece of beef.
piątek, 12 lipca 2013
Gdzieś pomiędzy pustynią Arizony a skalistymi płaskowyżami Utah, na wąskim pasie oddzielającej te krainy zieleni leży miasteczko Hatch. Jest w nim typowy przydrożny steakhouse. Niby nic specjalnego w Ameryce, a jednak. Po krótkiej wizycie pozostaje nie tylko smak przepysznego steka, ale przede wszystkim wspomnienie fantastycznie serdecznej Janet.
niedziela, 30 czerwca 2013
Fans. Tens of them, falling apart and howling over a crowded hall. Hanging on a string so narrow that it can hardly be spotted dangerously low over the people's heads. Below them remains of food, paper cups and plates, dirty floors and flipped over tables. Hawker centers, crowded food courts full of colours, tastes and sound of fans are as close as one can get to a real South-Eastern Asia in Singapore.
czwartek, 27 czerwca 2013
If it was not for a more affluent neighbour in the south, the most dynamic city in the world might have never emerged. The ambition of Dubai, because that is what I am writing about, has always been limited - just to be better than Abu Dhabi. But since Abu Dhabi has always wanted to be the world's best, Dubai just had to become the global leader.
niedziela, 23 czerwca 2013
Gdyby nie irytująco bogaty sąsiad na południu, najbardziej dynamicznego miasta na świecie by nie było. Ambicja Dubaju zawsze była ograniczona - być lepszym od Abu Zabi. Ale że Abu Zabi chciało we wszystkim być "naj", to i Dubaj musiał stać się światowym liderem.
czwartek, 13 czerwca 2013
Ski Dubai is probably the only ski area in the world where alongside the usual equipment local skiing afficionados have to rent out... proper clothes. Well, I guess not many Dubai residents have got winter jackets. It would not be comfortable to shop in them anyways, and Ski Dubai is not more than just addition to an ultimate Dubai shopping experience.
piątek, 07 czerwca 2013
Ski Dubai to najprawdopodobniej jedyny ośrodek narciarski na świecie, gdzie poza sprzętem sportowym wypożycza się także zimowe ubrania. Mało kto w Zjednoczonych Emiratach Arabskich ma w szafie kurtkę. Zresztą niezbyt wygodnie robiłoby się w niej zakupy, a dubajski ośrodek narciarski to tylko dodatek do centrum handlowego. Nie jedyny zresztą.
niedziela, 02 czerwca 2013
Pozornie Dubaj zrozumieć łatwo - gospodarka oparta na ropie i wolnym handlu, brak historii, pragmatyzm wydają się sekretami sukcesu. Ale wystarczy być tam przez dwa dni, by dostrzec, że w rzeczywistości mechanika tego miasta jest niezwykle skomplikowana. Zapraszam na krótką fotorelację z Dubaju.
czwartek, 23 maja 2013
Among the first dozen people I have met in Dubai only one was a citizen of this country and a member of the Bani Yas clan, native to this emirate. Counting all Arabs - still just three. The remaining people came from elsewhere: India, Sri Lanka, Pakistan, Central Asia... And that was not an exception, since Dubai is a city of migrants in which natives are powerful, but increasingly small minority.
poniedziałek, 20 maja 2013
Wśród pierwszych dziesięciu osób spotkanych w Dubaju był tylko jeden obywatel tego kraju. Arabów - łącznie troje. Pozostała siódemka - z Indii, Sri Lanki, Filipin, Azji Środkowej. To nie był szczególny przypadek. Dubaj to miasto imigrantów i "rezydentów", obywatele są w zdecydowanej mniejszości.
sobota, 18 maja 2013
Khreshchatyk, wide boulevard in central Kiev, is rarely empty. But on May 6th, the Easter Monday in the Orthodox Church, hardly anyone could be seen there. Instead, those who did not take the opportunity for short vacations and stayed in the capital of Ukraine crowded the richly ornamented interiors of the city's beautiful churches, full of incense smoke.
środa, 15 maja 2013
Ulice Kijowa w ten słoneczny, wręcz upalny majowy poranek są puste. Na tętniącym zwykle życiem Chreszczatyku pojedynczy przechodnie. Tłok jest tylko w cerkwiach. Babuszki w chustach i młodzi kijowianie w wyszywankach stoją wśród dymu kadzideł czekając na ucałowanie symbolicznego grobu Jezusa. Atmosfera prawosławnej Wielkanocy jest mistyczna.
sobota, 04 maja 2013
Czy można dostać coś za darmo i obiektywnie to zrecenzować? Tym bardziej, gdy chodzi o kwestie o sporej wartości? To stary problem dziennikarzy. Szczególnie dotyczy on dziennikarstwa podróżniczego. W którym miejscu kończy się obiektywizm, a zaczyna medialne kurewstwo?
środa, 01 maja 2013
Poza tysiącami zabitych w wojnach religijnych, zamieszaniem politycznym i konfuzją rzędu naiwnych dusz, reformacja chrześcijaństwa miała też nieco bardziej prozaiczne skutki. W takiej Danii na przykład nagle okazało się, że katolicy oraz kilka odłamów protestantów łącznie obchodzą kilkanaście różnych świąt religijnych w ciągu roku. A że pragmatyzm w tym kraju zawsze był wartością nadrzędna, postanowiono je połączyć.
piątek, 26 kwietnia 2013
Zaczyna się od biegu dwudziestki nagich studentów wokół uniwersyteckiego stawu w Aarhus... wróć. Zaczyna się od śniadania o 7 rano składającego się głównie z piwa. Kończy się około 18 wraz z finałem ostatniego wyścigu kajaków. Oczywiście piwo jest elementem tych zawodów. Witam w dniu Kapsejladsen - oficjalnego powitania wiosny przez studentów z Aarhus.
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11